Ubezpieczenie na życie jest istotne dla każdego, kto je posiada, lecz zdarza się, że z przeróżnych względów ich właściciele decydują się na rezygnację z tego świadczenia. Nie każdy wie jednak, jak należy rozwiązać umowę i czy jest to w ogóle możliwe. Aby wyjaśnić te wątpliwości, zapraszamy do lektury poniższego artykułu.
Powodów do rezygnacji z ubezpieczenia na życie może być kilka, a najczęstsze z nich to brak środków na regulowanie składek, znalezienie lepszej oferty proponowanej przez inny Zakład Ubezpieczeniowy, jak również nieodpowiednie określenie wymagań ubezpieczonego co do tego, jak ma wyglądać polisa. Mimo wszystko przed podjęciem decyzji o rezygnacji z polisy warto się poważnie nad tym zastanowić, ponieważ może to skutkować wypłaceniem tylko części środków, jakie zostały zgromadzone z tytułu ubezpieczenia na życie. Powinno się również pamiętać, że jego efekty są widoczne dopiero po kilkunastu latach, a nie od razu po rozpoczęciu wpłacania składek.
Jeżeli jednak decyzja o rezygnacji z ubezpieczenia na życie jest ostateczna, to należy pamiętać, że w ciągu 30 dni od podpisania umowy można od niej odstąpić bez żadnych konsekwencji, jeżeli jest się osobą prywatną. W przypadku firm można tego dokonać w ciągu 7 dni od dnia parafowania umowy. Jeżeli Ogólne Warunki Ubezpieczenie nie przewidują innej sytuacji, w której da się odstąpić od polisy, to znaczy, że niestety one nie istnieją i trzeba przeczekać, aż okres obowiązywania świadczenia wygaśnie. Inaczej jest przy ubezpieczeniach mających charakter oszczędnościowy, które można rozwiązać co najmniej po dwóch latach, wykupując umowę. Często jest to jednak nieopłacalne, gdyż wartość wykupu z reguły przewyższa sumę wpłaconych składek.
Mając na uwadze, że rezygnacja z ubezpieczenia na życie jest albo niemożliwa, albo nie opłacalna, należy sobie uświadomić, że nie warto jej dokonywać. Lepiej przeczekać okres obowiązywania polisy, jeśli nie odpowiadają nam jej warunki, albo zmniejszyć sumę ubezpieczenia w przypadku braku odpowiedniej ilości środków pieniężnych pozwalających na regulowanie składek. Nie należy bowiem traktować ubezpieczenia na życie jak lokaty w banku lub inwestycji finansowej, ponieważ jego celem jest zabezpieczenie ubezpieczonego przed konsekwencjami finansowymi na wypadek śmierci lub utraty zdrowia, a nie zarobek.