Choć klientom często wydaje się, że polisy inwestycyjne są skonturowane po to, aby mogli oni zarobić, to w rzeczywiście większy zysk z ich tytułu mają zakłady ubezpieczeniowe. Dlaczego, skoro to ja płacę składki?! Racja, ale trzeba pamiętać, że zakład ubezpieczeniowy pobiera opłaty. Niestety dla klienta, są jest ich sporo. Czego dotyczą i jakie wartości osiągają? O tym poniżej.
Pierwsza opłata, jaką przychodzi zapłacić z tytułu polisy inwestycyjnej, to pobierana na samym początku opłata wstępna, której wysokość zależy od wartości składki początkowej. Jeżeli już wpłacimy środki, będziemy musieli co miesiąc płacić za zarządzanie i administrowanie nimi. Są to dwie odrębne opłaty, dlatego nie należy ich ze sobą mylić. Pieniędzy nam ubędzie również wówczas, gdy zdecydujemy się wypłacić środka z konta, niezależnie od tego, czy pobieramy całość, czy część składki, choć trzeba przyznać, że w niektórych przypadkach wypłata części składki jest darmowa. Kolejna comiesięczna opłata nazywa się likwidacyjna, a pobierana jest w momencie, kiedy wypłaca wszystkie środki z konta - niezależnie od tego, czy robimy to po wygaśnięciu, czy w trakcie trwania umowy. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze opłata za ryzyko, której wysokość zależy od takich czynników jak wiek i płeć. Zdarzają się również opłaty transakcyjne, za cesję, za zmniejszenie składek lub za wznowienie polisy, lecz są one jednorazowe i nie zawsze obowiązują.
Na podstawie powyższego akapitu widać, że wszystkie koszty związane z polisą inwestycyjną są bardzo duże. Warto jednak skupić się w głównej mierze na tych, które są pobierane co miesiąc, a są nimi opłaty:
· początkowa,
· likwidacyjna,
· transakcyjna,
· za zarządzanie środkami,
· za ryzyko,
· za administrowanie środkami.
Wymienione opłaty są związane wyłącznie z częścią inwestycyjną ubezpieczenia inwestycyjno-ochronnego, dlatego dodatkowo - jeżeli występują - do całości kosztów polisy należy doliczyć jeszcze opłaty związane z jej częścią ochroną. Mając to na uwadze, przed jego wykupieniem, warto kilka razy się zastanowić, czy jest to dla nas opłacalne i rzeczywiście stać nas na taki produkt.