Porównaj ubezpieczenia 12 firm

Czy po stłuczce trzeba wzywać policję?

i/a__.jpg

Stłuczka nie z naszej winy. Nic poważnego - małe wgniecenie, kilka rys i nic poza tym. Sprawca przekonuje, że nie ma sensu wzywać policji, ponieważ nic nikomu się nie stało, a szkody są małe i może je pokryć ze swojego ubezpieczenia. Czy należy i przede wszystkim czy można pójść mu na rękę?

Policja nie jest konieczna, gdy nie ma ofiar

W przypadku niewielkiej stłuczki wzywanie policji nie jest konieczne. Należy to zrobić w sytuacji, w której w skutek wypadku obrażeń doznali ludzie. Wtedy obecność municypalnych jest konieczna i prawnie wymagana. Zatem w przypadku niewielkiej stłuczka, gdzie nikt nie został poszkodowany, decyzja o tym, czy wzywać policję, należy do poszkodowanego. Sprawca z reguły nie chce oczywiście do tego dopuścić, ponieważ musiałby zapłacić mandat. Jako poszkodowani możemy mu iść na rękę, ale trzeba przy tym pamiętać o kilku ważnych rzeczach. Najistotniejszą z nich jest to, żeby zdobyć od sprawcy wyrażone na piśmie przyznanie się do winy. Bez tego nie mamy szans na uzyskanie odszkodowania.

Co w oświadczeniu przyznania się do winy

Pismo poświadczające o przyznaniu się sprawcy do winy i spowodowania wypadku musi mieć ściśle określoną treść, aby można było ubiegać się o pokrycie strat z jego polisy. W piśmie należy koniecznie zawrzeć takie informacje jak dokładny opis sytuacji wraz z podaniem miejsca i czasu, numery rejestracyjne, marki i modele obu aut, daty ważności ich badań technicznych, dane osobowe uczestników zdarzenia, czyli imiona, nazwiska, adres zamieszkania, numery dowodów osobistych oraz numery praw jazdy łącznie z datami ich wydania oraz datami ważności, numer i okres ważności polisy OC sprawcy, wyrażenie zgody na pokrycie szkód z jego ubezpieczenia i przyznanie się do tego, że wina kolizji leży po jego stronie.

Co dalej

Mamy pismo ze wszystkimi istotnymi informacji na temat sprawcy i z przyznaniem się do winy, więc teraz należy udać się do jego ubezpieczyciela i pokazać mu owo pismo. Kolejny krok to oględziny samochodu przez rzeczoznawcę, który określa, jak wysokie odszkodowanie się nam należy. Następnie możemy zacząć zabierać się za naprawę auta, czekając na wypłatę odszkodowania. Należne nam pieniądze powinniśmy dostać maksymalnie w ciągu 30 dni od momentu zgłoszenia szkody. Jeśli w trakcie naprawy zauważymy dodatkowe szkody, których w wycenie nie uwzględnił rzeczoznawca, należy przerwać naprawę i ponownie wezwać go na oględziny samochodu. W ten sposób można zagwarantować sobie dodatkowe środki na całkowite wyeliminowanie następstw zdarzenia.

Krok po kroku

  1. Po stłuczce nie wzywamy policji.
  2. Wymagamy od sprawcy, aby sporządził pismo, w którym przyznaje się do winy i umieszcza swoje i nasze dane osobowe oraz informacje na temat swojej polisy i prawa jazdy.
  3. Ze sporządzonym przez poszkodowanego pismem udajemy się do jego ubezpieczyciela.
  4. Umawiamy się na oględziny auta z rzeczoznawcą.
  5. Naprawiamy auto. W przypadku zauważenia szkód, których nie spostrzegł rzeczoznawca, zaprzestajemy naprawy i ponownie wzywamy go na oględziny.
  6. W ciągu 30 dni od zdarzenia odbieramy należne nam odszkodowanie.

Polecamy również wyliczenie stawki ubezpieczenia Link4, Liberty, Allianz, Aviva.

Pełne OC + AC
już od 574 pln

Link4 Kalkulator
Link4
Link4


Allianz Kalkulator
Allianz
Allianz


Aviva Kalkulator
Aviva
Aviva


Liberty Kalkulator
Liberty
Liberty