Przesunięcie sześćdziesięciu procent ze składki z Otwartych Funduszy Emerytalnych do indywidualnych kont obligacyjnych w ZUS jest propozycją, z której rząd zrezygnował, jak oznajmił Donald Tusk 28 stycznia bieżącego roku.
Premier wyraził swoje zdanie na ten temat i chce, aby OFE pracowało wedle takich reguł, które realnie podwyższą emerytury, a nie zachwieją fundamentami OFE. Reporter TVN CNBC Biznes dowiedział się także, że temat przesunięcia składek do ZUS jest tymczasowo zamknięty.
Obecnie z wynagrodzenia brutto przekazuje się do OFE składkę wysokości 7,3%, resort pracy i finansów proponował zmienienie tej składki do 3%, a uwolnione procenty przekazać do składki ZUS, która obecnie wynosi 12,22%
Resort pracy na początku roku opublikował projekt ustawy, który między innymi przewidywał także udostępnienie możliwości wypłacenia zgromadzonych w Otwartym Funduszu Emerytalnym środków pieniężnych na dowolny cel, lecz osoba musiała by zapłacić tak zwany podatek Belki. Osoby, które mogłyby pobrać owe fundusze z OFE to kobiety po 55 roku życia, oraz mężczyźni po 60 roku życia. Istniała by także możliwość przelania tej kwoty na indywidualne konto emerytalne, gdzie kwota byłą by wypłacona w przeciągu minimum dziesięciu lat.