RSA Insurance Group wystosowało list otwarty do prezydenta Stanów Zjednoczonych, Baracka Obamy. List jest podpisany przez samego Prezesa Towarzystwa Ubezpieczeniowego, a w treści można odnaleźć słowa określające komentarze Baracka Obamy w stosunku do koncernu British Petroleum (BP) jako personalne oraz pełne uprzedzeń. Prezes John Napier zwrócił szczególnie uwagę na podwójne standardy traktowania firm w porównaniu do bankowego kryzysu. Autor listu mówi o odnoszeniu wrażenia, że ataki w stronę koncernu BP są spowodowane miedzy innymi tym iż to brytyjska firma. Cała administracja prezydenta Stanów Zjednoczonych jawnie zaostrzyła jeżyk krytyki na nieudolne próby zatamowania wycieku ropy. Prezes brytyjskiego ubezpieczyciela stwierdza iż koncern BP starał się ze wszystkich sił i próbował w jak najlepszy sposób wykorzystać swoje siły aby zatamować wyciek ropy, a Tony Hayward, dyrektor generalny, był jak najlepsza osobą, której można było powierzyć to zadania, które zresztą uważa za dobrze wykonywane. Prezes wspomniał także o stratach jakie poniosły zachodnie gospodarki w skutek nieodpowiedzialnego działania czołowych amerykańskich banków z międzynarodowym zasięgiem. John Napier zwraca szczególną uwagę, że wyraził jedynie swoje własne zdanie, a nie zdanie całej firmy ubezpieczeniowej w której jest prezesem.